Strona główna Program Magazyn Filmy i seriale Video | O HBO HBO GO Zamów teraz | Rejestracja Logowanie
Logowanie
Zamknij
Zaloguj sie do serwisu HBO

Jeżeli posiadasz już konto wpisz nazwę użytkownika i hasło i w pełni korzystaj z serwisu HBO

Zaloguj się Zapomniałem hasła
Zaloguj się z konta na Facebooku

Jeśli posiadasz konto na Facebooku możesz automatycznie założyć konto w serwisie HBO. Wystarczy, że klikniesz poniższy przycisk, a będziesz mógł się cieszyć pełnią możliwości serwisu HBO!

Rejestracja
Zamknij

Witamy w serwisie HBO Polska!

Dlaczego warto się zarejestrować?

Dopasuj serwis do siebie: stwórz listę twoich ulubionych programów, artykułów i materiałów video, ustaw powiadomienia, a także zapoznaj się z recenzjami filmów, które chcesz zobaczyć. Wyjątkowa oferta dla Ciebie: włącz się w wydarzenia specjalne, bierz udział w konkursach, grach i quizach i zdobywaj atrakcyjne nagrody. Twoja opinia jest dla nas ważna! Komentuj, włącz się w dyskusję, głosuj na najlepsze i najgorsze filmy, spieraj się z naszymi ekpertami.


Wypełnij poniższy formularz

zarejestruj się
    Możesz się także zalogować za pomocą swojego konta na Facebooku!
Dzisiaj w HBO:
20:10 Nawet deszcz 21:55 Dwie ekipy 23:40 Milion dolarów
Wywiad
Clint Eastwood - “Moje szczęście należy do mojej żony”
Polecane wywiady
...śmieszą nas te same dziwne rzeczy...
~ Penelope Cruz ~
Przynajmniej nie jestem tak wredna i jędzowata jak Blair!
~ Leighton Meester ~
Sukces jest wspaniałą sprawą, ale to rodzaj ułudy. Prawdziwe życie to siedzące przy stole dzieci, które żartują na temat swojej pupy, bo najważniejsze w życiu są rozmowy i kontakt z drugim człowiekiem.
~ Gwyneth Paltrow ~
Kobieta, którą zawsze chciałam być
~ Katherine Heigl ~
Każdy z nas posiada pewne cechy serialowej bohaterki.
~ Laura Dern ~
Sama jestem wielką fanką komiksów, więc rozumiem zaangażowanie czytelników oraz ich pragnienie, by filmy oparte na książkach spełniały wszystkie ich oczekiwania.
~ Megan Fox ~

Clint Eastwood - “Moje szczęście należy do mojej żony”

A A
BEVERLY HILLS, CALIF. – Mimo, że ma 78 lat kariera Clinta Eastwooda nie zwalnia tempa. Eastwood swoim kolejnym filmem buduje swoją legendę. Jego ostatni film „Gran Torino” był nie tylko ogromny sukcesem reżyserskim i aktorskim (wielu krytyków było zdania, że zdominuje on rozdanie Oscarów), ale również stał się hitem kinowym – zarabiając ponad 200 milionów dolarów na całym świecie. W ciągu ostatnich dekad Clint Eastwood wielokrotnie pokazał swoje mistrzostwo takimi filmami jak „Rzeka tajemnic”, „Za wszelką cenę” czy „Bez przebaczenia”. Na festiwalu w Cannes został uhonorowany Złotą Palmą nazywając go „wielkim mistrzem osiągającym szczyt w swoim rzemiośle”

Pomimo nagród i wyróżnień jakie otrzymuje, Eastwood czuje, że nic nie liczy się dla niego bardziej niż szczęście jakie znalazł u boku swojej żony Diny Ruiz (byłej dziennikarki). Razem z żoną wychowują 12-letnią córkę, Morgan, którą Eastwood opisuje jako jego „dumę i radość”. Małżeństwo z Ruiz zapewniło mu spokój duszy, którego nie były w stanie zaznać w poprzednich związkach.

“Moja praca jest dla mnie bardzo ważna, ale znalezienie odpowiedniej partnerki zajęło mi bardzo dużo czasu”, mówi Eastwood. „Osobiście moja kariera reżyserska daje mi dużo satysfakcji. Jednocześnie bardziej cieszę się ze swoich sukcesów, kiedy jestem w związku z kobietą.”

„Szczęście to dla mnie ja i moja żona i to jest moment, w którym czuje się najlepiej w swoim życiu. Wiesz kiedyś przez tę broń Magnum, ludzie myśleli, że nie jestem romantyczny (śmiech). Dla mnie znalezienie odpowiedniej partnerki życiowej jest największym osiągnięciem.”

Eastwood definiuje samego siebie, jako zupełne przeciwieństwo osoby, za która uchodzi. Dorastał w czasach kryzysu lat 30-tych i wyrósł na zbuntowanego i wycofanego młodego człowieka, kochającego jazz i Charlie Parker. Był za młody by walczyć w II Wojnie Światowej, jednak był szkolony do wojny koreańskiej. Podczas jednego ze szkoleń został wyrzucony z samolotu i musiał wpław pokonać 3 mile do brzegu. Jego wojskowi przełożeni byli zaskoczeniu, gdy 21-letni Eastwood natychmiastowo opuścił wojsko i został trenerem pływania i nigdy nie pojechał na front. Następnie mógł zostać muzykiem jednak ze względu na swój brak dyscypliny nie udało mu się to. Jego przyjaciel, aktor David Janssen (późniejsza gwiazda serialu „The Fugitive”) nie przypuszczał, że aktorstwo będzie dla młodego i przystojnego Eastwooda sposobem na życie.

Mimo, że jego rola w serialu telewizyjnym „Rawhide” dała mu mocną pozycję w Hollywood, jego ambitna natura sprawiła, że wziął udział w serii westernów Sergio Leone. Te filmy dały mu światową sławę na długo przed tym jak jego rola w „Brudnym Harrym” uczyniła z niego największą gwiazdę lat 70-tych.

Reszta jest historią. Jego kamienny wyraz twarzy zajmuje ważne miejsce w kulturze. Jest nie tylko mistrzem w opowiadaniu historii i nadawania im tragizmu. Na długo pozostaje w pamięci postać lakonicznego porucznika poszukującego prawdy w skorumpowanym świecie.

W swoim filmie „Gran Torino” (29 film, który wyreżyserował i 24 film, w którym brał udział zarówno, jako reżyser i jako aktor) kontynuuje tę tradycję. W „Gran Torino” możemy zobaczyć go w roli posiwiałego rasisty, weterana wojny w Korei, który próbuje zreformować młodego Latynosa, który próbował ukraść jego samochód, mierząc się jednocześnie z gangami zamieszkałymi w jego okolicy. W wywiadzie żyjąca legenda, Clint Eastwood mówi o swojej karierze i życiu.


Q: Clint, wygląda na to, że ostatnie 10 lat to dla Ciebie złoty okres zarówno w pracy jak i w życiu prywatnym ponieważ znalazłeś towarzyszkę życia. Czy jest jakieś połączenie między tymi dwoma sferami?

EASTWOOD: Może być. Myślę, że szczęśliwe życie sprawia, że rzeczy stają się prostsze. Nigdy nie czułem, że trzeba cierpieć, aby robić dobre filmy czy dobrze grać. Zajęło mi dużo czasu, aby się zrelaksować i przestać się czuć jakbym był na krawędzi. Wkładałem dużo wysiłku w to by osiągnąć pewne rzeczy i przez to nie byłem takim ojcem i mężem, jakim powinienem być.

Z Diną (Ruiz) jestem gotowy by odpocząć i poświęcić się jej i wspólnie wychowywać naszą córkę Morgan. Dużo się nauczyłem ze swoich błędów w przeszłości i teraz bardzo się cieszę, że w końcu udało mi się poukładać wiele spraw. Zajęło to chwilę.

Q: Czy sądzisz, że nie byłeś gotowy na znalezienie odpowiedniej partnerki dopóki nie osiągnąłeś tak wiele jako aktor i reżyser?

EASTWOOD: Nie. Byłem gotowy, ale z rożnych powodów moje poprzednie związki rozpadały się. W przypadku mojej pierwszej żony, to nadal jesteśmy przyjaciółmi i to ja byłem winien, że to małżeństwo się rozpadło. Jednak od tamtego momentu cały czas czekałem na to by związać się z kimś takim jak Dina, z którą jest mi bardzo dobrze. To była dla mnie przyjemna i dająca wiele radości zmiana.

Czasami myślę, że w końcu dowiedziałem się tak wiele o kobietach, że zrozumiałem jak być dobrym mężem i ojcem. Moje życie z Diną wygląda tak jak mógłbym je sobie wyobrazić 20 albo 30 lat temu. Ona ma bardzo niezależną osobowość, która pociąga i orzeźwia. Nagle życie stało się dużo prostsze.

Q: Czy uważasz, że nauczyłeś się czegoś ważnego o życiu lub kobietach przez ten cały czas?

EASTWOOD: Życie nigdy nie układa się tak jak to sobie planujesz. Przydarzają się ci dobre i złe rzeczy, których nie jesteś w stanie przewidzieć. Musisz jest zaakceptować, pogodzić się z nimi i iść dalej.

Jeżeli chodzi o kobiety to uważam, że nikt nie jest w stanie dać prawidłowej odpowiedzi. Mi znalezienie odpowiedniej partnerki zajęło 40 lat. Wiele w kobietach jest nieodgadnionego i to chyba sprawia, że jesteśmy nimi tak bardzo zafascynowani.

Q: A jeżeli chodzi o Twoje inne związki, czy jesteś blisko z innymi kobietami w Twoim życiu?

EASTWOOD: Dina pomaga mi trzymać wszystkich razem. Nie próbuje zbudować muru czy dystansu. Nie ma w sobie urazy o moje poprzednie związki. W rzeczywistości jest przyjaciółką mojej pierwszej żony i innych moich dziewczyn i to dla mnie wspaniałe patrzeć na Dinę, która jest otwarta na wszystkich i chce sprawić, żeby czuli się docenieni.

Q: Czy trudno jest wychowywać młodą córkę kiedy ma się 70 lat?

EASTWOOD: Nie, jest to prostsze. Mam więcej czasu, więcej rozumiem. Patrzenie na to jak dorasta jest jedną z moich największych przyjemności. Jest niesamowitą dziewczyną, bardzo bystrą i bardzo uduchowioną. To chyba pierwszy raz, kiedy naprawdę jestem w stanie być ojcem takim, jakim chciałbym być. Przez moje ambicje nigdy nie pozwalałem samemu sobie spędzać czasu z moimi dziećmi. To pewnie jedyna rzecz, z powodu, której czuję się winny.

Q: Zająłeś się reżyserią mimo, że mógłbyś po “Brudnym Harrym” prowadzić życie aktora. Dlaczego jesteś taki ambitny?

EASTWOOD: Na początku mojej kariery wiele osób odnosiło się do mnie pogardliwie. Chciałem udowodnić, że ich sądy na mój temat są błędne. Nie chciałem ograniczać się do ról, w których producenci i reżyserowie mnie widzieli. Chciałem poszerzać swoje granice. Czułem również, że rozumiem, jakie elementy składają się na dobry film ponieważ byłem zaangażowany w wiele filmów, które nie wyszły, byłem pewien lub byłem na tyle arogancki by uwierzyć w to, że mogę zrobić film sam.

Nawet po „Brudnym Harrym” nie chciałem robić cały czas filmów w tym stylu. Myślałem, że mogę robić inne rzeczy i grać inne role.

Q: Mówiłeś, że w przeszłości miałeś w sobie wiele złości

EASTWOOD: Kiedy byłem młodszy byłem bardzo gniewny, miałem ambicję zostać muzykiem jazzowym, który został odstawiony na boczny tor (Clint Eastwood był szkolony do wzięcia udziału w wojnie koreańskiej jednak nigdy nie pojechał na front – przyp. red.) a potem długo nie mogłem znaleźć odpowiedniej roli aż do czasu westernów Sergio Leone. Potem zajęło mi dużo czasu, nawet po sukcesie w „Brudnym Harrym” by poczuć trochę luzu na poziomie psychologicznym.

Miałem w zwyczaju wnosić dużo stresu. Bardzo intensywnie przygotowywałem się do roli mimo, że grałem na ogół bardzo wyluzowane charaktery. Zawsze chciałem, aby publiczność czuła, że wewnątrz postaci jest jakieś napięcie. Potem pomyślałem, że nie muszę nastawiać się w ten sposób. To dlatego czuje się teraz taki wolny, ponieważ te wszystkie negatywne emocje po prostu zniknęły.

Q: Czy przez te wszystkie lata stałeś się bardziej otwarty emocjonalnie, czy uważasz, że pozawala Ci to bardziej się cieszyć małżeństwem z Diną?

EASTWOOD: To było bardzo ważne. Myślę, że to, że byłem bardzo introwertycznym dzieckiem sprawiło, że zostało to we mnie na długo nawet, kiedy byłem dorosły. Nigdy od tego nie uciekniesz. Prawdopodobnie dużo trudniej było mnie poznać to z pewnością miało wpływ na moje związki.

Myślę, że dowiadujesz się więcej na temat oczekiwań kobiet. Kiedy zrozumiesz te potrzeby chcesz być bardziej otwarty emocjonalnie, to sprawia, że rzeczy stają się prostsze.

Q: Czy tak było w przypadku Diny?

EASTWOOD: Tak, jednak czasem coś mi mówi, że mimo, że mogę dać wiele przyczyn psychologicznych i praktycznych dla których to małżeństwo się udało, to mam wrażenie, że to wszystko jest tylko dlatego, że Dina jest tak niezwykła osobą i wiedziałem to od samego początku.

Q: Ok, pogadajmy na temat Twojej kariery. Jak dostałeś rolę w „Brudnym Harrym” skoro początkowo miał ją zagrać Frank Sinatra?

EASTWOOD: Wiele osób miało zagrać tę role. Próbował Frank Sinatra, Robert Mitchum, Steve McQueen. W końcu zdecydowali się na Franka Sinatrę. Ja pracowałem nad “Zagraj dla mnie Misty”(debiut reżyserski Eastwooda), a oni zadzwonili i zapytali “Słuchaj jesteś nadal zainteresowany „Brudnym Harrym”?” A ja powiedziałem, „Co się stało Sinatrze?”, na co oni odrzekli, że Frank Sinatra ma jakiś problem z ręką I nie może trzymać broni.

To brzmiało jak głupia wymówka, ale nie miało to dla mnie znaczenia. Powiedziałem, więc, że to zrobię, ale od czasu naszych poprzednich rozmów na ten temat było wiele zmian w scenariuszu i zrujnowali początkowy pomysł opierający się na tym, że jest policjant ścigający zabójcę. Powiedziałem więc, że jestem zainteresowany jedynie oryginalnym scenariuszem, na co oni odpowiedzieli „OK, rób co chcesz”.

Q: Wspomniałeś “Zagraj dla mnie Misty”. Co sprawiło, że zechciałeś podjąć się reżyserii filmu?

EASTWOOD: Z tylu głowy zawsze miałem poczucie, że pewnego dnia będę reżyserować. Byłem zaangażowany w kilka filmów, które nie były tak dobre jak powinny być – „Złoto dla zuchwałych” było jednym z takich filmów – myślałem, że zrozumiałem jak powinno się robić filmy. Potem trafiłem na historię kobiety (Jessica Walter), która rozumie związek w inny sposób niż robi to facet (DJ zagrany przez Eastwooda). Większość ludzi była w takich niewygodnych związkach, chociaż nigdy nie byłem w aż tak złym związku (uśmiech)

Wiedziałem, że mogę nakręcić ten film z małym budżetem I zamienić to w interesującą historię. Więc wziąłem projekt i poszedłem do Lew Wassermana z wytwórni Universal i powiedziałem „To jest projekt, który chcę zrobić”, a on powiedział „OK!”

Pomyślałem, że to takie proste! Potem mój agent powiedział mi, że nie chcą wypłacić mi pieniędzy, jeżeli będę reżyserował film. Powiedziałem „Świetnie. Tak właśnie powinno być. Dlaczego mają mi płacić skoro to oni ryzykują? Powinienem na to zapracować sam”. Mój agent nie był z tego zadowolony. W końcu zapłacili mi procent, co i tak w ostatecznym rozrachunku okazało się korzystniejsze.

Wtedy zobaczyłem, że dam sobie radę w tej pracy, chciałem wyreżyserować swój własny western od kiedy do niego trafiłem. Więc zrobiłem „Mściciela”. I tak nadal w tym jestem!

Q: Mimo, że masz 78 lat wcale nie zwalniasz tempa, ostatnio zrobiłeś takie filmy jak “Oszukana” czy „Gran Tornio”. Czy czujesz, że masz jeszcze dużo energii do kontunuowania kariery?

EASTWOOD: Wiesz, czasem wydaje się, że historie już są i musisz je odpowiedzieć. Jednak ciężka praca i robienie 2 filmów w ciągu roku nie jest niczym nowym. Niedługo będę zaczynał pracę nad filmem na temat Mandeli z Morganem Freemanem. Kiedyś tak się właśnie robiło. John Ford I Hawks I wszyscy inni robili bardzo dużo filmów.

Q: Co takiego jest w „Gran Torino”, że chciałeś zrobić ten film?

EASTWOOD: Polubiłem tę historię. Wszyscy znają kogoś lub znają kogoś, kto ma taka osobę w rodzinie. Wiesz ktoś, kto się nie dogaduje z nowym pokoleniem, kto pochodzi z wcześniejszego pokolenia, kiedy nie panowała taka poprawność polityczna jak teraz.

Wszyscy jego koledzy już umarli a on patrzy wokół siebie i nagle widzi, że Azjaci wprowadzili się do jego okolicy. Lubię tę historię, z powodu postaci, Walta, nigdy nie jest za późno by się czegoś nauczyć, a w tym przypadku nauczyć się tolerancji.

Q: Ale uczenie się tolerancji to tak jak uczyć się jak być politycznie poprawnym w inny sposób?

EASTWOOD: Oczywiście. Nie ma w tym nic złego. Jednak trzeba być osobą z pewnego pokolenia, żeby mieć gdzie pójść, gdzieś się wychować. On patrzy w pewnym momencie w lustro i mówi „Mam z tymi ludźmi więcej wspólnego niż z moją rozpuszczoną i zepsutą rodziną”. Jest zaskoczony, że czuje się w ten sposób.

Q: W “Gran Torino” wydaje się, że masz niejasny pogląd na religię, bazując na postaci księdza, do którego Walt odnosi się z pogardą. Czy jesteś religijną osobą?

EASTWOOD: Nie, nie spędzam dużo czasu myśląc o tym. Nie wyznaję żadnej zorganizowanej religii. Kiedy byłem mały często się przeprowadzaliśmy. Chodziłem do 5 czy 6 kościołów przez te wszystkie lata. Mój tata pracował bardzo ciężko, oboje rodziców ciężko pracowało i niedziela była jedynym dniem, kiedy byliśmy razem, więc nie uczestniczyliśmy w życiu religijnym. Chcieli żebym został na to wystawiony, żebym mógł odnaleźć to czego potrzebowałem. Jednak musze przyznać, że nigdy nie wierzyłem w to, że Bóg ześle śmierć. Lubiłem religię, kiedy nie opierała się na straszeniu.

Byłem bardziej uduchowiony niż religijny. Kiedy dla przykładu stałem przed Wielkim Kanionem myślałem, że jestem bliżej Boga. Po śmierci ojca miałem ogromne poczucie winy, ponieważ nigdy mu nie powiedziałem jak bardzo go kochałem. Byłem tak bardzo zajęty swoją praca i życiem, ze nie spędzałem z nim tyle czasu ile powinienem. Może kiedyś zrobię film na ten temat…

Q: “Gran Torino” oznaczało dla Ciebie powrót twardego kolesia. Twoja postać mówi: “Zauważyłeś jak przechodzisz obok kogoś, z kim nie powinieneś zadzierać?” Wygląda na to, że masz prawdziwy talent do grania takich postaci.

EASTWOOD: Wiesz, znam tych kolesi. Byłem w wojsku. To nie było pokolenie, które łatwo ustępuje miejsca. Teraz boimy się powiedzieć czegokolwiek o czymkolwiek… Ludzie mogą Cię pozwać za to, że chcesz im pomóc albo może zdarzyć się tak, że na autostradzie przejadą zaraz obok Ciebie i powiedzą „No trudno stary”. Jest w tym coś złego.

Q: Powiedziałeś parę lat temu, że rzucasz aktorstwo. Co sprawiło, że zmieniłeś zdanie?

EASTWOOD: Żartowałem, że przejdę na aktorską emeryturę. Czasami czujesz, ze chcesz żeby było prościej, po za tym jest zawsze trudniej robić dwie rzeczy na raz niż tylko stać za kamera i dopilnowywać makijażu i wszelkich innych rzeczy. Jestem również realistą, wiem, że jest wiele ról, które mógłbym zagrać, że nie zamierzam pracować tylko, jako reżyser w tym punkcie mojej kariery. Kiedy robiłem „Gran Torino” pomyślałem, że to byłaby doskonała rola do zagrania. Jednak nie wiem czy nadejdzie kolejna taka rola, kiedy następnym razem będę chciał zagrać. Nie chcę odchodzić na emeryturę. Cieszę się z każdego filmu, ponieważ czuję, że za każdym razem dowiaduję się czegoś nowego. Nadal mam parę asów w rękawie.

Q: W swoim innym filmie „Oszukana” pracowałeś z Angeliną Jolie. Jakie to było doświadczenie?

EASTWOOD: Jest wspaniała! Dla mnie ona jest jak żywcem wyjęta z filmów z lat 40-tych. Nie mówię, że współczesne kobiety są złe, ale wtedy było więcej indywidualności. Wszystkie twarze były inne, nie miały tego wyglądu botoksu. Angelina ma własną osobowość, jej własny wygląd, jej własny styl i jest świetna aktorką. Będzie tak wielką gwiazdą jak Katherine Hepburn, Bette Davis i Ingrid Bergman. Jest bardzo silną i fascynującą kobietą. I jest bardzo piękna.

Q: Mimo, że wyreżyserowałeś wiele wspaniałych filmów, wiele osób zawsze będzie widziało w tobie Brudnego Harrego. Czy kiedy brałeś udział w tym filmie przypuszczałeś, że to będzie rola, która zdefiniuje całą Twoją karierę?

EASTWOOD: Było coś w tej postaci, co sprawiało, ze czuło się ciemną charyzmę. Był samotnikiem. Miał puste życie, ale miał obsesję na punkcie ścigania złoczyńców. To nie było bardzo popularne w latach 60-tych, a krytycy nazywali Harrym faszystą, którym nie był.

Harry był człowiekiem celu. Kiedy raz postanowił, że coś zrobi nie było odwrotu, nie robił żadnych dodatkowych ruchów. Był bardzo zdeterminowaną jednostką.

Q: Tak jak mężczyzna, który go grał?

EASTWOOD: (Patrzy i się uśmiecha)

26-01-2011
Komentarze Aby dodać komentarz, musisz się lub !
Brak komentarzy. Twoja opinia może być pierwsza.
Powiązane filmy
Artykuły
Aktor i reżyser, Clint Eastwood, postanowił wyreżyserować remake klasyka „Narodziny gwiazdy”.
Clint Eastwood nie rozumie, dlaczego niektórzy reżyserzy filmowi relatywnie wcześnie przechodzą na emeryturę – on sam ma zamiar pracować do momentu ukończenia setki!
Clint Eastwood nie może doczekać się reżyserskiego debiutu Angeliny Jolie. Jest bowiem przekonany, że aktorka doskonale poradzi sobie także po drugiej stronie kamery.
Clint Eastwood opowiedział o wielkich hollywoodzkich rolach, jakich nie przyjął. Miał zagrać Jamesa Bonda i Supermana.
Zamknij