Filmy na lato…

28-07-2010
Ostatnio zapytano mnie, czy znam jakieś „fajne filmy na lato, ale nie te, co lecą w kinach, bo w telewizji same powtórki, a do kina się nie chce albo daleko…”.

Obiegowa opinia o tej porze roku jest taka, że pod wpływem goraca umysł się gotuje i pracuje gorzej. Wolniej. Czasem nawet staje i jako pożywka dla tegoż najlepsza jest debilna komedia, przewidywalna tak bardzo, jak to, że po wtorku zawsze jest środa.

Mam inne zdanie. Lato to świetna okazja do nadrobienia filmowych zaległości. W czasach, gdy są przenośne odtwarzacze dvd czy laptopy, sprawa jest łatwiejsza niż mogłoby się wydawać.

A więc, co można nadrobić?
1. „Olbrzym”. Jeśli nie widzieliście - pozycja obowiązkowa i niech was nie przestraszy wiek filmu (skończył okrągłą 40.) i jego długość… Oto dowód na to, że kino jest bajką, a występują w nim prawdziwi bogowie ekranu. Trójka najpiękniejszych ludzi swoich czasów w genialnej opowieści o wielkim uczuciu, pożądaniu, namiętności, zdradzie i wielkim pragnieniu - pieniędzy, sławy, szacunku i… uwagi. Fiołkowooka Elizabeth Taylor jako Leslie, piękna i elegancka żona prostego hodowcy bydła z Teksasu - w tej roli absolutnie przystojny Rock Hudson, ówczesny uwidziciel nr 1, o skrywanych homoseksualnych skłonnościach - i trzeci bohater tej historii, biedny chłopak, zbuntowany, trzymajacy się z daleka, niereformowalny Jett Rink czyli ostatnia rola Jamesa Deana. Wielkie kino, które nie zestarzeje się nigdy, bo opowiada o życiu. Może nie każdy mieszka na ranczo w Teksasie, nie każdy jest potentatem naftowym czy hodowcą bydła. Ale każdy z nas kiedyś kochał, każdemu choć raz pękło serce, miał bliskie osoby, dla których gotów był na wszystko. Każdy z nas ma na koncie i wzloty, i upadki. O tym jest ten film. O nas.

2. „Bezsennośc w Seattle”- tak, wiem, macie dosyć, bo ten film często chodzi w telewizji, ale w sumie nigdy nie zobaczyliście go naprawdę i do końca, bo kto przy zdrowych zmysłach przyznaje się do oglądania komedii romantycznych? Otóż szanowni państwo, to doskonale opowiedziana i zagrana historia. Jedna z moich ulubionych i nie wstydzę się do tego przyznać. Przeciwnie. Po prostu - kobieta słyszy głos mężczyzny przez radio i zakochuje się w nim, choć niedługo sama ma wyjść za mąż, podobno jest zakochana, ale czy to jest właśnie to? Kobietą jest Meg Ryan, jeszcze na długo przed szpecącymi ją dzisiaj operacjami plastycznymi, sam urok, wdzięk, naturalność i genialny zmysł komiczny. Mężczyzną o zniewalającym głosie i chwytającej za serce historii jest Tom Hanks, zawsze mężczyzna nr 1 na liście pod hasłem -„ten na całe życie”. Uznani twórcy nienawidzą tego filmu. Otwarcie mówią, że jest to historia dla idiotów… Założę się, że po kryjomu lubią sobie na nim popłakać. I nic w tym dziwnego. A ja widać w ich oczach jestem idiotką, czego i państwu szczerze życzę.

3. „Garsoniera”- Podobno jedna z najwspanialszych komedii wszech czasów. Nie ma w tym słowa kłamstwa. Rzecz to wyjątkowa, ale w tym wypadku mądre książki o filmach nie przesadzają. Historia, która co prawda jest nakręcona 50. lat temu, w 1960 roku, ale nadal aktualna. Pewien karierowicz ma przytulne mieszkanko i marzenie, aby być kimś lepszym, niż jest teraz. Mieć więcej na koncie i szybciej od innych piąc się po drabinie sukcesu. Wynajmuje więc owe mieszkanko na godziny swoim szefom. Nie trzeba być geniuszem, aby domyślić się, co szefowie tam robią i z kim. Na pewno nie dyskutują o filozofii, oj nie… Nasz bohater bardzo szybko awansuje w firmie, a mieszkanko ma wyjątkowo „gorące” łóżko. Do czasu. Pojawia się bowiem na horyzoncie pewna zwariowana kobieta, Fran, która okazuje się być kochanką szefa. W roli kombinatora wystapił jeden z najlepszych aktorów wszech czasów - Jack Lemmon, a w roli Fran - genialna Shirley Maclaine. Ten film to dowód na to, że życie pisze najlepsze scenariusze. I te nigdy się nie zestarzeją.

4. „Dawno temu w Ameryce” - dobry drink, wygodna kanapa i marsz do oglądania. Gangsterzy to bohaterowie naszej wyobraźni, a jeżeli grają ich takie tuzy jak De Niro, Woods, Pesci, ja osobiście nie mam pytań. Sama widziałam ten film kilkanaście razy, z własnej woli i nadal mi mało. Bo w tej gangsterskiej historii, opowiedzianej na tle losów Ameryki, jest coś z życia każdego z nas. Przyjaźń, miłość, pożądanie, zdrada, pieniądze… Brzmi znajomo? Owszem. Film z gatunku genialnych i niezapomnianych. Arcydzieło, które nie każe nikomu padać przed nim na kolana. Wystarczy je „tylko” obejrzeć…

Ciąg dalszy wyliczanki nastąpi wkrótce. Jakieś wasze typy?

 

 

Artykuły

Niedawno ktoś mnie zapytał, co ma zrobić, bo na półce ma dwa filmy Viscontiego - „Śmierć w Wenecji” i...
Gwiazdor filmu „Drużyna A”, Quinton Demolka Jackson woli lepiej opłacane sztuki walki, niż kolejne role.
Jessica Simpson jest faworytką do fotela jurora w programie American Idol.
Will Smith i Jay-Z zostali podani do sądu za bezprawne wykorzystanie zdjęć autorstwa Marilyn Nance w musicalu...
Liam Neeson jest wściekły z powodu decyzji o rozwiązaniu Rady Filmowej Wielkiej Brytanii.
Seks i przemoc. To się sprzedaje. To ludzie lubią, choć nie zawsze się do tego przyznają. Taka prawda. Coś o...

Komentarze

Brak komentarzy. Twoja opinia może być pierwsza.