Jeremy Irons, którego oglądamy w roli Rodrigo Borgii, czyli papieża Aleksandra VI, urodził się, aby zagrać Borgię. Latami ćwiczył do tej roli, grając zimnych, inteligentnych i przebiegłych graczy, którym w osiągnięciu celu nic i nikt nie może przeszkodzić. Irons jest w roli Borgii porywający. To jeden z najlepszych aktorów swego pokolenia. Nie można oderwać od niego wzroku. Zagrał człowieka pełnego tajemnic, sprzeczności, który z jednej strony boi się Boga, ale z drugiej - nie boi się zabić, aby dojść do celu. Spojrzenie jego stalowych oczu zniewala i magnetyzuje. Irons został wybrany do obsady serialu jako pierwszy. To „pod niego” układano resztę obsady. Jest silny, mądry, bardzo ambitny i… uroczy. Kobiety, tak jak polityka, nie mają przed nim tajemnic. Jego kochanka, ambitna i zazdrosna o konkurencję w sypialni, matka jego dzieci, Vanozza dei Cattanei czy późniejsza kochanka, ambitna i sprytna piękna Giulia Farnese, to tylko dwie z bogatej galerii kobiet Rodrigo Borgii.
Borgia ma dwóch starszych synów, Cezara i Juana, którzy są godnymi następcami swego ojca. Kocha ich bardzo i gdy tylko zostaje papieżem, na skutek zresztą korupcji i szantaży prowadzonych przez jego syna, obdarza synów ważnymi stanowiskami. Dziś nazwalibyśmy to nepotyzmem i powołali zapewne jakąś komisję śledczą. Kiedyś - było to po prostu dbanie o interesy rodziny. Zaiste jego synowie, to krew z jego krwi. Obaj przystojni, silni, brutalni, ambitni… i będący ofiarami swego ojca. Cezar wbrew woli został zmuszony do noszenia sutanny, bowiem ojciec zamiast w armii widział go w sutannie właśnie. Broniącego interesów rodziny na łonie kościoła. Juan zaś, jego ulubieniec, został dowódcą armii papieskiej, który czas wolny lubi spędzać bardziej w burdelach niż na polu bitwy. Obaj synowie świetnie władali bronią, idealnie knuli intrygi, a w celu obrony interesów rodziny, gotowi byli na wszystko - korupcję, truciznę, zastraszenie czy szantaż. Ważną kartą przetargową w politycznych planach Borgii będzie jego córka, Lukrecja. Na początku poznajemy ją jako 14-letnią uroczą dziewczynkę, trochę chyba zbyt mocno związaną ze starszym bratem, ulubienicę swego ojca, której każda zachcianka jest natychmiast spełniania. Dziewczynka ta za chwilę stanie się jedną z najbardziej znanych i… znienawidzonych kobiet renesansu. Obiektem tak wielu plotek i knowań, że nawet dzisiejsze tabloidy miałby dzięki niej niezły zysk.
Władza. Wpływy. Pieniądze. Śmierć. Liczni wrogowie. Piękne kobiety. Silni i ambitni mężczyźni. Wielka polityka. Seks. Przemoc… to wszystko tam jest, ubrane w robiący ogromne wrażenie historyczny kostium. Widać w tym rękę wielkiego wizjonera kina, autora koncepcji serialu i scenariusza, Neila Jordana.
Borgiowie są jak współczesna hollywoodzka rodzina. Jest ich dużo, są bardzo atrakcyjni, bogaci, mają wpływową głowę rodziny. Są ambitni, wpływowi, marzą o jeszcze większej władzy i pieniądzach. Dzisiaj może lataliby do pracy helikopterem i każdy miałby po porsche, handlowali bronią albo narkotykami, a przeciwników likwidowali nie za pomocą miecza czy trucizny, ale przy udziale wynajętych bandytów. Lukrecja spędzałaby czas w nocnych klubach albo na zakupach w drogich butikach. Jeden jej brat w klubach ze striptizem, a drugi zamiast po kościelnych korytarzach, biegałby po lesie, grając w paintball. Na szczęście nikomu nie przyszło do głowy, by pokazać ich historie w pseudo uwspółcześniony sposób. Na szczęście mamy tu fascynujący kawałek historii.

















































