Czy możliwe jest zgrabne połączenie rasowego kryminału, pełnego przemocy i tajemnic thrillera, z elementami czystego horroru, pełnego dziwnych, mrożących krew w żyłach i niedających spać scen? Jak najbardziej. Do tego świetna fabuła - odwieczne dylematy czyli walka o władzę, pieniądze i wpływy, walka ambicji, charakterów, kompleksów i tłumionych żądzy. Dowód na to, że aby osiągnąć upragniony cel, można zrobić niemal wszystko. Zabić. Zgwałcić. Oszukać.
Dwie potężne rodziny wplątane są w brutalną walkę o władzę i przetrwanie w skutej lodem i zimnem krainie Westeros. Walka o tytułowy, Żelazny Tron, okaże się krwawa. Momentami oglądając tę historię przypominałam sobie pewne schematy z „Ojca chrzestnego”. Podobne emocje, walka o wpływy, brak jakichkolwiek skrupułów. Można zabić każdego, nie ma litości dla nikogo.
Już w pierwszym odcinku, po tym, jak zobaczymy krwawą jatkę rodem z filmów pt. „Piła”, wykonaną na strażnikach przez dziwnie wyglądające upiory - ewidentnie zapowiedź dalszych kłopotów - poznajemy głównych bohaterów. Najpierw jesteśmy na północy. Na pierwszym planie jest Lord Stark i jego liczna rodzina. On, jego żona i szóstka dzieci, w tym jeden przystojny, piętnastoletni bękart - jego postać, nie trzeba do tego czytać literackiej sagi, na pewno będzie bardzo ważna… Odrzuceni przez ojców synowie z nieprawego łoża zawsze chadzają własnymi drogami. To do rodziny Starka przyjeżdża wraz z dworem król Robert. Prosi on nagle Edwarda, swego starego przyjaciela, z którym łączy go przelana niegdyś krew i wspólne ideały, o to, aby przyjął ważne stanowisko królewskiego namiestnika, najważniejszej, po królu, osoby w państwie… Lord Stark przyjmuje stanowisko, choć nie bez wątpliwości. Jego poprzednik na tym miejscu, Jon Arryn zmarł nagle tajemniczą śmiercią. Stanowisko to daje prestiż i honor, ale może okazać się niebezpieczne. Ale żona Starka, Catelyn, namawia męża, bowiem nagle dostaje, za pośrednictwem kruka, wiadomość od swej siostry, z której jasno wynika, że Arryna zamordowano i że zrobiła to… królowa i jej rodzina. Królowa jest młoda, piękna, pożądliwa… Jej brat jest dzielny i wzbudza zainteresowanie niewiast, oraz, co się w końcu okaże, własnej siostry… To dzieje się na północy.
Na wschodzie zaś, piękna, białowłosa, niemal przezroczysta, Daenerys Targanyen, córka nieżyjącego króla Aerysa Targaryena, zostaje sprzedana przez swojego brata Viserysa Khalowi Drogo, władcy plemienia Dothraków. Ów Pan Młody ma fizjonomię gnoma, maniery z jaskini i nie zna nawet mowy swej „narzeczonej”. Viserys marzy tylko o sławie i koronie. Ma dziwną, nieco psychopatyczna naturę, darzy siostrę bynajmniej niezbyt braterskim uczuciem. Dobro siostry go nie interesuje. W zamian za rękę siostry oczekuje armii zdolnej podbić Królewską Przystań i odzyskać dla niego tron…
A w tym samym czasie, gdzieś na północy, pewien mały, wścibski chłopiec, który bardzo lubił się wspinać po ścianach odkrywa przypadkiem coś, czego nie powinien. Może nie wiedział, że zaglądanie do cudzych okien niesie bardzo realne niebezpieczeństwo. Można na przykład zostać przez okno wyrzuconym…
To dopiero początek. Czas będzie się dłużył do następnego odcinka. Świetna robota filmowa. Doskonała gra aktorów. Emocje i historia, która wciąga niczym rasowe opowieści o mafii, kryminały i horrory klasy A.
Po prostu mamy kolejny świetny serial.
Karolina Korwin-Piotrowska

















































