Gwiazda „Wall Street” obecne poddaje się serii chemio- i radioterapii po tym, jak lekarze w zeszłym miesiącu wykryli u niego raka krtani. Douglas przyznaje, że źle się czuł tygodniami przed ostateczną diagnozą i zaczął szukać pomocy u lekarzy wczesnym latem. Lekarze nie wykryli nowotworu, dlatego aktor wyjechał na wakacje do Hiszpanii i Rosji z żoną Catherine Zeta-Jones i ich dwójką dzieci -Dylanem i Carys. Douglas wyznaje w „Night show” u Lettermana: „Trochę było to dla mnie kłopotliwe. Wczesnym latem bardzo bolało mnie gardło. Odwiedziłem dziesiątki lekarzy, którzy zrobili mi mnóstwo testów i niczego nie znaleźli. Po tym wszystkim spędziłem cudowne wakacje z Catherine I dziećmi w Hiszpanii. Pojechaliśmy do Rosji, Sankt Petersburga, gdzie jest wspaniale”. Ale po powrocie do kraju, lekarze mieli dla niego złe wieści. Douglas dodaje: „Wróciłem i lekarz chciał mnie obejrzeć. Wszystko wydarzyło się w ciągu trzech tygodni. Zrobili biopsję, która wykazała, że mam raka w czwartym stopniu zaawansowania”. Aktor przyznaje, że jest dobrej myśli.









































