Gwiazdor powiedział, że pierwsza scena "Id marcowych" którą nakręcił, nie weszła do filmu przy ostatecznym montażu. Aktor udzielał wywiadu do jednej z gazet wraz z Martinem Scorsese, Alexandrem Paynem, Michaelem Hazanaviciusem i Stephenem Daldrym. Przyznał w rozmowie, że jego sposobem na reżyserię jest uświadomienie na samym początku całej załodze, że lepiej traktować go poważnie i że stosuje dodatkowo pewien trik...
Clooney, który jednak nie otrzymał nominacji do Oskara za reżyserię „Id marcowych”, powiedział że sposób ten zapożyczył od legendarnego twórcy filmowego Sidneya Lumeta.
„Nastawiasz się na pierwszy dzień, pierwsze zdjęcia, coś, czego nigdy nie użyjesz w filmie. Jest ekipa, krzyczysz „Akcja!”. Oni zaczynają grać. „Cięcie, idziemy dalej”. I wszyscy są gotowi. Aktor jest dobry przez pierwsze 5 czy 6 ujęć - bo uważa, że kolejnych 30 po prostu nie pojawi się w filmie" - powiedział Clooney.










































