„Mad Man” otrzymał nagrodę za najlepszy serial dramatyczny trzeci raz z rzędu, wygrywając z „Breaking Bad”, „Dexterem” i z serią o wampirach „Czysta Krew”. Tytułem „najlepszy serial komediowy” została uhonorowana „Współczesna rodzina” zostawiając w tyle „Glee”, „Pohamuj entuzjazm”, „Siostrę Jackie”, „Biuro”, „Rockefeller Plaza 30”. Eric Stonestreet występujący we „Współczesnej rodzinie” zabrał do domu pierwszą nagrodę za najlepszego drugoplanowego aktora komediowego, podczas gdy produkcja zdbyła także statuetkę za najlepszy scenariusz serialu komediowego. Komedia muzyczna „Glee” rozpoczęła wieczór z aż 19 nominacjami, ale zakończyła galę tylko z dwoma statuetkami – dla aktorki drugoplanowej w serialu komediowym Jane Lynch oraz za reżyserię dla Ryan’a Murphy. Nagroda dla aktorki pierwszoplanowej w serialu komediowym powędrowała do Edie Falco za „Siostę Jackie”. Clarie Danes odebrała statuetkę za swoją krację w filmie telewizyjnym „Temple Grandin”, który również dostał Emmy w tej kategorii. Al Pacino zdobył dwie statuetki za „You don’t know Jack” – jako pierwszoplanowy aktor w filmie telewizyjnym i za scenariusz. Pacyfik, ktory dostał aż 21 nominacji został wyróżniony Emmy za najlepszy miniserial. Aktorka Kyra Sedgwick otrzymała „serialowego Oscara” za pierwszoplanowa rolę w serialu dramatycznym.
Podczas gali George Clooney zwrócił uwagę na ludzi, którzy potrzebują pomocy: „Ważne jest abyśmy pamiętali jak wiele dobra możemy zrobić. Żyjemy w tak dziwnych czasach - złe zachowania przyciągają uwagę prasy, a ludzie którzy naprawdę potrzebują pomocy na Haiti, w Sudanie czy Pakistanie nie mogą liczyć na naszą uwagę”. Galę rozdania Emmy,prowadzoną przez aktora komediowego Jimmiego Fallon’a, rozpoczął występ aktorów z komedii muzycznej „Glee” – Tiny Frey i Betty White. Podczas ceremonii zaśpiewał Jewel - przedstawiając akustyczną wersję nienagranej jeszcze piosenki, którą zadedykował przyjaciołom zmarłym na raka.











































