Tilda Swinton nie wydaje się być speszona faktem, że Akademia zlekceważyła "Kevina" - podkreśla, że nie robiła sobie nadziei na nominacje dla filmu.
"Nie byłam zawiedziona, chociaż wszyscy w moim otoczeniu zdają się być. Miałam niewielkie oczekiwania w kwestii nominacji, dlatego też nie cierpię z powodu ich braku" - powiedziała Tilda.
"I tak jestem zdziwiona, że nasz mały film spotkał się z takim zainteresowaniem. Niszowy dystrybutor, bez pieniędzy na wielkie reklamy na autobusach, w gazetach czy w telewizji... Wszelkie nominacje i nagrody były dla nas ważne, bo to forma promocji" - dodała gwiazda.
W tegorocznym wyścigu po Oskara w kategorii kategorii Najlepszej aktorki zmierzą się Glenn Close, Viola Davis, Rooney Mara, Meryl Streep i Michelle Williams. Tilda Swinton jest zdania, że zwyciężczynią okaże się Streep.



































