Jimmy Fallon jako prowadzący, który miał tchnąć trochę życia i młodzieńczej energii w klasyczne i troche przestarzałe Emmy Awards, sprawdził się doskonale. Ceremonię otworzył taneczny numer rodem z roztańczonego i rozśpiewanego „Glee“. Fallon zdołał zebrać do otwierającego show: Tine Fey (30 Rock), Jona Hamma (Mad Men), Jorge Garcię (Lost), Betty White, Jane Lynch (Glee) i wielu innych. To otwarcie nadało ton całej ceremonii, której motywem przewodnim była muzyka. Fallon wielokrotnie chwytał za gitarę i zapowiadał kolejną kategorię z wybranym gościem z widowni. Ważna uwaga – Kim Kardashian nie powinna nigdy więcej śpiewać, nawet jeśli oznacza to jedno słowo, jakie miała do wykonania podczas Emmys. Ubiegłoroczny show, prowadzony przez Neila Patricka Harrisa z „How I Met Your Mother“, który jest aktorem i performerem, przypominał zabawę, która sprawdziła się bardziej przy ceremonii Tony Awards. Fallon okazał się być grzecznym, inteligentnym, ale cool prowadzącym, który chciał sprawić, aby każdy dobrze się bawił i czuł wygodnie. I tak było.
Jesli chodzi o przyznane nagrody – wiele niespodzianek. Przede wszystkim nagroda dla najlepszego serialu komediowego, która przypadła „Współczesnej rodzinie“ (faworytem było „Glee“). Serial otrzymał poza tym jeszcze pięć nagród, w tym dla najlepszego aktora drugoplanowego (Eric Stonestreet) i za najlepszy scenariusz. Kreator serialu Steven Levitan zapytany o przerwanie przez „Współczesną rodzinę“ trzyletniej dobrej passy serialu „30 Rock“ jako najlepszego serialu komediowego, powiedział na konferencji prasowej: „Jestem ogromnym fanem „30 Rock“! Po prostu cieszę się, że wygraliśmy. Uważam, że Tina Fey o wiele bardziej nadaje się do naśladowania przez dziewczynki, jak na przykład moje córki, niż taka Paris Hilton“. Zapytany o to, co sprawia, że „Współczesna rodzina“ jest tak popularny, Levitan powiedział: „Staramy się tworzyć ten serial tak, aby był jak najbardziej realny i by jak najwięcej osób mogło się utożsamiać z jego bohaterami. Mamy niesamowitą obsadę, pisarzy i ekipę i pokazujemy emocje, co we współczesnych komediach wyszło trochę z mody. My pokazujemy ludzi, którzy naprawdę się kochają.“
HBO zgodnie z przewidywaniami zgarnęło nagrodę za najlepszy mini-serial telewizyjny za „Pacyfik“. Zaskoczeniem były nagrody aktorskie dla Claire Danes, Julii Ormond i Davida Strathairna, i reżyserska dla Micka Jacksona za telewizyjny film HBO „Temple Gradin“ opowiadający o cierpiącej na autyzm kobiecie, prekursorce humanitanego traktowania zwierząt przeznaczonych na rzeź. Al Pacino otrzymał nagrodę dla najlepszego aktora w filmie telewizyjnym za rolę kontrowersyjnego lekarza Jacka Kevorkiana w „You Don’t Know Jack“ wyprodukowanym również przez HBO. Al Pacino musiał przejść sporą transformację fizyczną w ramach przygotowań do roli. „Przybieranie na wadze jest znacznie łatwiejsze, niż jej utrata“ - powiedział na konferencji prasowej. „Jestem przyzwyczajony do grania w filmach, jestem aktorem filmowym. Podczas gali czułem sie trochę jak osoba, która trafiła prosto ze świata filmu w sam środek świata telewizyjnego. Prawie jakbym tam nie przynależał. Jednak w obecnych czasach filmy kręcone w kanałach telewizji kablowych, jak ten mój dla HBO, wcale nie ustępują ważnością czy tematyką, i chciałbym doświadczyć tego jeszcze nieraz“ - powiedział Al Pacino.
Faworyzowany serial „Glee“ otrzymał dwie nagrody. Jane Lynch w roli bezkonkurencyjnej trenerki Sue Sylvester została nagrodzona za rolę drugoplanową w serialu komediowym. Ryan Murphy, kreator i reżyser serialu otrzymał statuetkę za najlepszą reżyserię.
Cichy faworyt „Breaking Bad“ zgarnął dwie nagrody aktorskie dla pary głównych bohaterów granych przez Aarona Paula i Bryana Cranstona. Aaaron Paul na konferencji prasowej stwierdził, że od kilku lat zazdrościł swojemu koledze i współlokatorowi, który otrzymał nagrodę Emmy kilka lat wcześniej za rolę w serialu „General Hospital“. „Nie mogę się doczekać jego miny, gdy postawię moją statuetkę koło jego na tej samej półce“ - żartował podczas konferencji prasowej.
Przystojny jak zwykle George Clooney w tym roku nie występował w roli aktora, ale aktywisty. Nagrodzony Bob Hope Humanitarian Award za jego pomoc w zorganizowaniu telethonu telewizyjnego po trzęsieniu ziemi na Haiti, podczas konferencji prasowej podzielił się swoimi ulubionymi serialami. „Stałem na backstage’u z Tomem Selleckiem i Alem Pacino, i czułem jakbym miał znowu 14 lat i oglądał z bliska moich idoli. Co do seriali, to uważam, że to co teraz dzieje się w telewizji jest niesamowite. Sam oglądam „Breaking Bad“, „Wspólczesną rodzinę“ i „The Good Wife“. To naprawdę dobry czas dla telewizji“ - powiedział George Clooney.
Największy „ups“ moment Emmy Awards to Edie Falco z nagrodą dla najlepszej aktorki w serialu komediowym „Nurse Jackie“ sprzeciwiająca się postrzeganiu siebie i serialu jako komediowych. Jednak Edie Falco została pierwszą aktorką nagrodzoną za główną role kobiecą w serialu komediowym i dramatycznym (wcześniej trzy razy za „Rodzinę Soprano“). Największe zaskoczenie – nagroda dla aktora w serialu komediowym dla Jima Parsonsa z „The Big Bang Theory“, który był faworytem w ubiegłym roku i przegrał tylko z Alekiem Baldwinem.
Serial „Mad Men“ otrzymał nagrody dla najlepszego serialu dramatycznego (trzeci raz z rzędu) i za najlepszy scenariusz. Przegrał we wszystkich aktorskich kategoriach.
Kyra Sedgwick po raz pierwszy (po trzykrotnym byciu nominowaną) otrzymała nagrodę za główną rolę w serialu dramatycznym „The Closer“, chociaż faworytka była Julianna Margulies za „The Good Wife“. I jak można było się spodziewać (chociaż cichym faworytem był „The Colbert Report“) w kategorii najlepszy show komediowy wygrał „The Daily Show with Jon Stewart“, po raz ósmy z rzędu.
Równowaga miedzy powrotami i niespodziankami podczas Emmy Awards została w tym roku zachowana. Miło zobaczyć w gronie nagrodzonych debiutantów, jak „Współczesna rodzina“, „Glee“ i „The Big Bang Theory“, i zasłużenie nagrodzonych po latach bycia nominowanymi. I muszę przyznać, że obsada „Mad Men“ jest najlepiej wyglądającą obsadą aktorską obecnie w telewizji. O mały włos przegrała z nią w moim osobistym podsumowaniu tylko całkowicie męska obsada „Pacyfiku“. Jak to mówią, nowa krew to nowa jakość? Jak najbardziej. Keep on watching!
Joanna Ozdobińska/ Los Angeles
































