Filmowiec rzekomo przyznał w Britain’s Daily Mail, że to on jest człowiekiem, który inspirował decyzję o zamknięciu organizacji. Decyzję, która wywołała protesty nawet wśród gwiazd, włączając Jamesa McAvoy’a i Emily Blunt. Teraz Vaughn jest zaangażowany w tworzenie nowego projektu – chce, aby producenci przebojów kinowych dzielili się profitami z filmów z rządem, co miałoby ożywić niedomagający przemysł filmowy. „Mamy dwie największe produkcje – „Harry Potter” i „James Bond”. Są to produkcje robione przez Brytyjczyków, ale wszystkie pieniądze wracają do Stanów Zjednoczonych” – tłumaczy Vaughn. Brytyjski rząd ogłosił, że UK Film Council, który finansował takie produkcje jak „Ostatni król Szkocji” czy „Vera Drake” został odcięty od dofinansowania.






































