Brytyjski aktor musiał zrezygnować z roli Bilbo Bagginsa w najnowszym filmie o Śródziemiu z powodu wcześniej podjętych zobowiązań wobec BBC. Występuje on w serialu „Sherlock”, w którym gra pomocnika detektywa, doktora Watsona. Producenci ze studia New Line i MGM tak bardzo chcą zatrudnić Freemana, że podobno zaproponowali nowy termin, który pozwoliłyby gwieździe filmu „To właśnie miłość” wziąć udział w zdjęciach kręconych w Nowej Zelandii. „Wszyscy mają nadzieję, że uda się dopasować terminy. Martin uważany jest bowiem za idealnego kandydata do tej roli”, czytamy w Daily Express.










































