Żona zdobywcy Oscara, Livia, wspierająca ruch ekologiczny stworzyła trzy lata temu inicjatywę o nazwie Green Carpet Challenge. Jej celem jest nakłonienie wielkich domów mody, by ich działania były bardziej ekologiczne. I tak podczas ceremonii Złotych Globów jako pierwsza wystąpiła w sukni całkowicie wpisującą się w konwencję „Zielonego dywanu”, bo wykonanej z plastikowych butelek.
Livia Firth postawiła przed największymi projektantami, takimi jak Armani, Tom Ford i Paul Smith, wyzwanie, by wykonali suknie na wszystkie tegoroczne ceremonie wręczania nagród wyłącznie przy użyciu wtórnie przetworzonych materiałów i strojów z poprzednich sezonów.
Jej pierwsza kreacja zachwyciła wszystkich w tym jej męża.
„Suknię zrobiono z plastikowych butelek, a w dotyku przypomina jedwab”, powiedział.
Gwiazdor m.in. filmu „Jak zostać królem” jest bardzo dumny z inicjatywy żony.
„To coś absolutnie niezwykłego, całkowicie pionierskie działanie”, dodał. „Zaczynała w pojedynkę, a teraz ma wokół siebie armię ludzi. Jej celem jest noszenie ubrań wykonanych wyłącznie metodami, które nie zaburzają równowagi ekologicznej.”





































