#MagiczneBieszczady na Instagramie



 

“Bieszczady – Cztery Pory Roku” – Timelapse
                

Tołhaje
                

Bieszczadzki zespół TOŁHAJE powstał wiosną 2000 r. z inicjatywy dwóch muzyków Damiana Kurasza i Janusza Demkowicza. Wkrótce dołączyli do nich Marysia Jurczyszyn, Tomasz Duda, Łukasz Moskal i Piotr „Falko” Rychlec, którzy dziś współtworzą formację. W swojej twórczości czerpią inspiracje m.in. z tradycji Bojków i Łemków – grup etnicznych zamieszkujących Bieszczady przed 1947 r., z kultury muzycznej terenów Polski południowo-wschodniej (Lubelszczyzna, Beskid Niski) oraz grup etnicznych dzisiejszej Ukrainy. W atrakcyjny sposób łączą folk z nowym brzmieniem. Muzykę zespołu usłyszymy także w nowym serialu HBO pt. “Wataha”

Elżbieta Dzikowska, Adam Wajrak, Krzysztof Potaczała o Bieszczadach

Elżbieta Dzikowska
Magiczne Bieszczady

Przemierzałam wiele gór na świecie. Nie po to, żeby zdobywać ich szczyty, ale żeby sycić oczy ich urodą, tajemniczością, potęgą. Byłam w południowo- amerykańskich Andach, Kordylierach na północy Ameryki, w australijskich Blue Mountain, afrykańskim Atlasie, pod Kilimandżaro w Tanzanii. Himalaje podziwiałam w Indiach, Nepalu, Bhutanie i Tybecie, w Chinach oczarowały mnie niesamowite góry Zhangjiajie w prowincji Hunan, te, które stanowiły tło krajobrazowe dla filmu „Awatar”.

Krzysztof Potaczała
Legenda Bieszczad

Jak opowiedzieć o Bieszczadach? Jak oddać ich klimat, urodę, magię? Że należą Bieszczady do miejsc niezwykłych, można przeczytać na kartach książek, zobaczyć w filmach dokumentalnych i reportażach telewizyjnych. Każdy z takich opisów i obrazów jest jednak na swój sposób inny, kładący nacisk albo na przyrodę, albo na kulturę, albo na turystykę. Temat nigdy nie zostaje wyczerpany. Bo opowieści o Bieszczadach – twierdzą ich znawcy – wyczerpać nie sposób. Są tak pojemne historycznie, tak bogate swoją różnorodnością i tak intrygujące odkrywczo.

Adam Wajrak
Bieszczadzka przyroda

Najbardziej fascynująca w bieszczadzkiej przyrodzie jest jej niezwykła żywotność. Czasami mam wrażenie jakby była tak dzika, że zupełnie niezniszczalna. Dla mnie są dwa symbole tych gór – buki i wilki. Opowieść o przyrodzie Bieszczadów zacznę od drzewa i to drzewa dość pospolitego. Otóż bieszczadzka przyroda nie byłaby tym, czym jest, gdyby nie buki. To one nadają Bieszczadom zielonego koloru latem i wiosną, i złotego jesienią. To one są głównym składnikiem bieszczadzkich lasów.

GdzieWyjechac.pl o #MagiczneBieszczady
                

Magiczne Bieszczady na cztery żywioły rozpisane

Jedziemy w Bieszczady! – To była nasza najważniejsza decyzja ostatnich dni. To właśnie jedyny polski skrawek Karpat Wschodnich został wybrany jako miejsce podróży po 3-miesięcznej przerwie zdrowotnej spowodowanej Ponidziem.

    Bieszczadzkie drogi serio mają w sobie ‚to coś’

    Droga. Perspektywa. Dal. Są takie miejsca na świecie, które ewidentnie kojarzą się z drogami. Charakterystyczne widoki i krajobrazy kojarzą się z drogami. Drogi są znakiem firmowym wielkich przestrzeni zwłaszcza dość słabo zaludnionych: Australijski Outback, zachodnie stany USA, skandynawskie czy alaskańskie leśne drogi itd itp. Wydawało nam się, że podobnie będzie w Bieszczadach. I było.

      Tasteaway o #MagiczneBieszczady
                      

      WITAJCIE W BIESZCZADACH!

      Bieszczady… nie macie wrażenia, że to miejsce nieodłącznie kojarzy się z dużą dozą magii i swoistą tajemnicą? Z romantyczną ucieczką przed całym światem, z nowym życiem, z odnalezieniem swojego miejsca na ziemi? Słyszeliście na pewno nieraz o tych, który postanowili rzucić wszystko i udać się w Bieszczady… albo o tych, którzy chociaż mieli takie plany!

        MAGICZNE MIEJSCA W POLSCE: CHATA WĘDROWCA I HISTORIA PEWNEJ MIŁOŚCI

        Początek lat 90., drewniane schronisko bez prądu i większych wygód, gdzieś w Bieszczadach, zimą zasypane śniegiem, zawsze z tłumem wędrowców spragnionych ciepłego posiłku i gorącej herbaty. Ewa, nastolatka z Łowicza, marząca o ucieczce z małego miasta i Robert, trzydziestolatek z Krakowa, przewodnik górski z długim wąsem, w czerwonym GOPR-owskim sweterku, gospodarz w schronisku PTTK w Małej Rawce.

          W BIESZCZADZKIEJ WYTWÓRNI PIWA – URSA MAIOR

          Ursa Maior to jeden z pierwszych punktów, jakie trafiły na naszą listę miejsc, które musimy odwiedzić podczas wyprawy w Bieszczady. Historia lokalnego browaru od razu wydała nam się strasznie ciekawa – w końcu wszyscy uwielbiamy regionalne piwa! I wszyscy kochamy to, co rodzi się z pasji.

            MAGICZNE MIEJSCA W POLSCE: ZAGRODA MAGIJA

            Do Zagrody Magija jechaliśmy prosto z Ursa Maior w Uhercach Mineralnych, bo GPS pokazał, że Orelec to tylko kilka km dalej! Od razu się ucieszyliśmy, bo wiecie już, że niestety bieszczadzkie drogi mi nie służą. Jechaliśmy tam i z powrotem, bo przy pierwszej wizycie w Orelcu żadnych znaków na Zagrodę Magija nie wypatrzyliśmy. Łukasz już po cichu psioczył: „No tak, żadnej tabliczki nie mogli postawić! I jak mamy tam trafić?”.

              10 POWODÓW, BY RUSZYĆ W BIESZCZADY!

              Bieszczady nas zachwyciły, zauroczyły i bardzo szybko sprawiły, że wcale nie chcieliśmy wyjeżdżać i już planujemy wrócić! Może zimą, może wiosną przyszłego roku, może latem, by więcej pospacerować po górach? Kolejny raz przekonaliśmy się, że te najbardziej odległe zakątki są najbardziej magiczne, urokliwe…

                Krytyka Kulinarna o #MagiczneBieszczady
                                

                Łysy – facet od noży /Bieszczady

                Beata. Właściwie od Beaty zaczęło się całe Łysego bieszczadowanie. Romantyczna historia z pozoru bez happy endu. Jednak gdyby nie poszukiwanie Beaty, co Adama nie chciała, nie byłoby Łysego w Bieszczadach, nie byłoby Łysego rzeźbiarza, artysty i speca od noży myśliwskich. W końcu nie byłoby też w jego życiu szalenie miłej, wiotkiej jak trzcina Joli, z którą Adam uwił sobie ciepłe, sosnowe gniazdko pod pasmem Ostrego.

                  5 najlepszych bieszczadzkich serowarów i jeden inny

                  Wbrew pozorom w Bieszczadach serowarów nie ma zbyt wielu, choć stragany w Wetlinie czy Cisnej uginają się od serów wszelakiej maści. Większość z nich pochodzi z hurtowni i nie dajcie sobie wcisnąć, że jest inaczej. Prawdziwe, dobre i uczciwe sery (ale nie tylko!) dostaniecie wyłącznie bezpośrednio u producentów. Poniżej lista do wydrukowania i wrzucenia do plecaka. W tych miejscach warto się zatrzymać i zrobić zapasy.

                    10 Magicznych Miejsc i Karpacka Sadyba, czyli co zobaczyć i gdzie spać w Bieszczadach

                    Chmielowe Kaskady. Piękne miejsce z widokiem na San. Obecnie jest już tam parking na kilka miejsc i taras widokowy. Barierki były niezbędne, bo skarpa jest bardzo stroma i łatwo z niej zjechać na tej mniej reprezentacyjnej części ciała.

                      Ludzie: Prezes – zaklinacz koni /Bieszczady

                      Bieszczady jak magnes przyciągają ludzi kolorowych, nieszablonowych, kochających wolność. Różne są też ich pomysły na życie – jedni odkrywają w sobie artystów, inni słabość do permanentnego stanu upojenia. A Prezes odkrył konie.

                        10-ciu Wspaniałych, czyli subiektywny przewodnik po najciekawszych bieszczadzkich artystach

                        Bieszczadzcy artyści, ci prawdziwi, którzy tworzą wartościowe rzeczy. Jak ich wyłuskać w zalewie turystycznej tandety, od której uginają się stragany i stoły w lokalnych galeriach? Przygotowywałam to zestawienie dość długo, właściwie cały dziewięciodniowy pobyt w Bieszczadach przetykany był spotkaniami.

                          Ludzie: Juliusz I Król Włóczęgów /Bieszczady

                          Wizytę u Julka zawsze poprzedza ten sam rytuał: najpierw zatowarowanie, później wynajęcie żaglówki, a dalej jest już tylko ciekawie. Kupujemy rzeczy, które przetrwają: kasze, ryż, konserwy, trochę warzyw i owoców. No i obowiązkowe piwo, bo czemu nie? Później pakujemy skrzynkę lub dwie na łódkę i płyniemy w stronę Zatoki Suchego Dębu. Julek gdzieś tam zwykle jest.

                            Style Digger o #MagiczneBieszczady
                                            

                            POWRÓT W BIESZCZADY

                            Jak mogliście zauważyć po moim Instagramie, w zeszłym tygodniu kolejny raz wybrałam się w Bieszczady. Wysłała mnie tam telewizja HBO. Dlaczego? Zdradzę na końcu wpisu. W każdym razie była to dla mnie wymarzona sytuacja – piękne góry, a do tego polecenie „znajdź ciekawe miejsca, ludzi i historie, opracuj plan, jedź i rób zdjęcia”. Niewiele jest rzeczy, które sprawiają mi większą przyjemność. Długo nie trzeba było mnie więc namawiać, zabrałam mamę, zaopatrzyłam się w książki i przewodniki i ruszyłyśmy!

                              BIESZCZADZKIE HISTORIE, CZĘŚĆ DRUGA

                              Dzisiaj mam dla Was drugą część relacji z wyjazdu w Bieszczady. Nauczone doświadczeniem dni poprzednich, kolejny poranek rozpoczęłyśmy od solidnego śniadania. W międzyczasie przeprowadziłyśmy się też do położonej w Parku Narodowym Wetliny, będącej bardzo dobrą bazą wypadową do wędrówek po połoninach.

                                Ludzie Bieszczad – Wideoreportaże
                                                

                                Bieszczady to miejsce, w którym ludzie żyją od pokoleń, ale też miejsce ucieczki od cywilizacji, w poszukiwaniu spokoju i harmonii. W ramach projektu #MagiczneBieszczady przedstawiamy cykl wideoreportaży o mieszkańcach tego niezwykłego regionu.

                                Ludzie Bieszczad – Fotoreportaż
                                                

                                Bieszczady to nie tylko natura. To także – a może przede wszystkim – ludzie. I choć spotkać ich tu można rzadziej niż na zatłoczonych ulicach miast, to oni są duszą tego miejsca. Czym są dla nich Bieszczady, co ich tu sprowadziło i dlaczego wciąż tu zostają? Fotoreportaż Agaty Grzybowskiej szuka odpowiedzi na te pytania.

                                RYSZARD SZOCIŃSKI

                                „Zanim trafiłem w Bieszczady, los gnał mnie po wielu ścieżkach. Na stałe zamieszkałem w roku 1970 na prawach osadniczych, w Strzebowiskach. Żeby przeżyć, imałem się różnych prac, od zrywki po tartak. Aby móc kupić ziemię, pracowałem na wagonach w Ustrzykach Dolnych. Przez dwa miesiące rozładowywałem ruską mąkę pakowaną w workach po 75 kilo. Była to cholernie ciężka praca, ale dzięki temu mogłem kupić 11 hektarów ziemi z najpiękniejszym widokiem w Bieszczadach na połoniny.”
                                Dzisiaj Rysiek w Cisnej ma swój sklepik-kiosk „Atamanię Bieszczadzką”, w której sprzedaje turystom pamiątki, ale też i swoje wiersze. Mówi, że sprzedaje słowo, bo słowo przecież było prapoczątkiem wszystkiego.

                                KRYSTYNA RADOS, CÓRKA RADOSA

                                „Przyjechałam na stałe w Bieszczady w maju ’75 roku. Mój ojciec był artystą, zakapiorem. Prowadził bujne życie w Milanówku, towarzyskie, oczywiście mocno zakrapiane. Kiedy dostałam rentę, miałam dwie możliwości w życiu: albo wrócić do Milanówka, albo zostać w Bieszczadach. A skoro w Bieszczadach już tak mocno zapuściłam korzenie, to o żadnym powrocie do stolicy i płaskiego Mazowsza nie było zupełnie mowy. Nie wyobrażałam sobie mieszkania gdzie indziej, bo ja się po prostu zakochałam w tych Bieszczadach.”

                                ARKADIUSZ SOKALSKI

                                „Urodziłem się w Bieszczadach. Mama moja ze Szczecina pochodzi, ale jest Greczynką. Przyjechała pochodzić po górach i tak jej się spodobało, że tutaj została. Taka to historia mojej rodziny. A ja taki pomieszaniec jestem – pół Polak, pół Grek.
                                Na wypale pracuję od ’92 roku, przyuczył mnie kolega.
                                Retorty, w których tutaj, w Smereku, wypalamy, mają 22 lata. Stoją od 1992 roku. Co więcej, każda retorta ma swoje własne imię. U nas jest dwanaście panienek i dwóch facetów. Remik tylko i Seba, a reszta to tylko same imiona dziewczęce.”

                                Gdyby WILKA nie było
                                                

                                Bieszczady bez wilków? Brrr… Nie do pomyślenia! A świat – jak by wyglądał, gdyby w nim zabrakło wilka? Można spytać ekologów. Jednak my spytaliśmy braci Minkiewiczów, autorów WILQa Superbohatera. W końcu to specjaliści.

                                Czerwony kapturek


                                Romulus i Remus


                                Trzy małe świnki


                                Tańczący z...


                                Przysłowie


                                Gąski gąski do domu


                                Przysłowie 2


                                Przysłowie 3


                                Freud i Zając


                                Wilq superbohater