#MagiczneBieszczady na Instagramie

“Dzień dobry Magiczne BIESZCZADY!” – Kołem Się Toczy

GdzieWyjechac.pl o #MagiczneBieszczady

Więcej i dalej niż Magiczne Bieszczady. Podróż wzdłuż Sanu i pogranicza po krainie Bojków

Wrzesień na południowo-wschodnim krańcu Polski. Pajęcze nici oblepiają trawę, która rano jest mokra. Dobrze, bo możemy wyczyścić z grubsza buty po wczorajszej wędrówce. Gdy słońce wstanie nieco wyżej, liściaste drzewa, które tylko tu dominują, pokolorują się na oliwkowo, zgniłozielono, lekkożółto, wczesnopomarańczowo czy przedbrązowo. To jeszcze nie jesień, ale lato wydaje się już spakowane.

    Kołem Się Toczy o #MagiczneBieszczady

    Ej Bieszczady! Znowu mnie oczarowałyście! Co tu robić, kiedy pogoda do bani?

    Zewsząd przed wyjazdem słyszałem słowa pocieszenia, że nie ma przecież złej pogody na Bieszczady. Że ponoć zawsze jest fajnie i klimatycznie! Nawet kiedy całymi dniami sączy się z nieba deszcz, a palce w przemokniętych butach marzną. Jest faaaajnie! Dacie wiarę?!

      TasteAway o #MagiczneBieszczady

      MAGICZNE BIESZCZADY: noclegi, knajpy, atrakcje, lokalne produkty

      Bieszczady. Czy jest w Polsce miejsce bardzie pobudzające wyobraźnię? Bardziej magiczne, tajemnicze, bardziej oddalone od świata? Może Podlasie? Może Suwalszczyzna? Ale w końcu to w Bieszczady jedziesz, gdy rzucasz wszystko… Może dlatego, że dojazd tam to nadal wyzwanie? Nadal jedzie się długo i mozolnie, ale na koniec czeka ogromna nagroda. Zachwyt tutejszymi krajobrazami, cisza, spokój, natura.

        Magiczne miejsca w Polsce: Maciejewka

        W Bieszczady jechaliśmy na wariata. Na spontanie szukaliśmy noclegu chwilę przed wyjazdem. Ciągle za dużo pracy, za dużo obowiązków, początek przedszkola, adaptacja do żłobka, spotkania, maile, wiecznie w niedoczasie, wiecznie gonią terminy i tak w środę nadal nie mieliśmy, gdzie spać, a w czwartek przecież już w planie nocleg w Bieszczadach. O magiczne miejsca w tej okolicy pytaliśmy też Was – przeszliście sami siebie!

          #MagiczneBieszczady – cykl reportaży Ludzie Bieszczad

          #MagiczneBieszczady – mapa turystyczna

          Odkryj miejsca akcji serialu Wataha

          Wybierz mapę aby zobaczyć jej szczegóły



          „9 bram, z powrotem ani jednej” – Agata Grzybowska

          Bieszczady to południowo-wschodni skrawek Polski, gdzie II wojna światowa nie skończyła się w 1945 roku. W wyniku masowych przesiedleń związanych z przesunięciem granic Polski wielu ludzi zostało zmuszonych do zmiany miejsca zamieszkania. Szacuje się, że Drugą Rzeczypospolitą zamieszkiwało 5 mln Ukraińców, z której w granicach powojennej Polski zostało ponad 700 tysięcy. W latach 1944-46 przeprowadzono pierwszą akcję przesiedleńczą ludności Ukraińskiej do Związku Radzieckiego, wysiedlono 480 tysięcy ludzi. Podczas drugiej akcji zwaną Akcją Wisła (1947-1950) przesiedlono 140 tysięcy ludzi. Opuszczone wsie, domy i synagogi były palone, cerkwie zbezczeszczone. Pięć wieków polsko-rusko-żydowskiej historii Bieszczad puszczono w niepamięć.

          W ten sposób Bieszczady stały się mitologiczną ziemią wolności, stały się ucieczką idealną, bo stanowiły pustkę. Bohaterowie moich zdjęć to ludzie, którzy przyjechali w Bieszczady w latach 50-80. Każda z tych osób przyjechała w te góry trochę z innego powodu i żadna z nich już stamtąd nie wyjechała. Zdecydowali się na samotność, uciekli od starego życia i stworzyli swoje „ja” na nowo. Bohaterów moich fotografii łączy motyw porzucenia, zrezygnowania „z czegoś”, „z kogoś”. Porzucili oni swoje dawne życie po to aby być samemu. Jest to dziwnie uczucie pojmowanej wolności. Wolności, która wymaga, buduje.

          „W tym życiu nie ma Boga, jest tylko silna wiara w naturę. W tym życiu nie ma strachu przed Bogiem, jest tylko szacunek wobec natury”. Melancholia objawia się w zwątpieniu religijnym. Nie ma nic bardziej smutniejszego niż martwy Bóg.

          Ludzie, których poznałam, z którymi rozmawiałam i wreszcie których sfotografowałam, są naznaczeni naturą, jej bezkompromisowością. Mają twarde, chropowate dłonie, zmęczone fizyczną pracą. Mają poradloną skórę, zmatowioną przez słońce, wiatr i chłód. Bruzdy na ich twarzach wyrzeźbiła natura, której nie przyjechali okiełznać, a w niej funkcjonować i się jej poddać. Rytm ich życiu narzuca cykliczność doby i zmienność pór roku. Góry wymagają siły, uporu i determinacji – nie ma w nich miejsca dla słabych i delikatnych. Moi bohaterowie żyją w odosobnieniu, otoczeni górami, czasami bez prądu i bieżącej wody. Zrezygnowali z cywilizacji. Coś się dzięki cywilizacji zyskuje, ale coś w zamian traci. Freud powiedział, że cywilizacja wspiera się na wyrzeczeniu instynktów, Bauman dopowiedział, że we współczesnym świecie ponowoczesności zyski i straty zamieniły się miejscami. Ludzie ponowocześni stracili dozę swego bezpieczeństwa w zamian za przyrost szansy czy nadziei szczęśliwości.

          AGATA GRZYBOWSKA: Jedna z najbardziej rozpoznawalnych i nagradzanych fotoreporterek w Polsce. Absolwentka łódzkiej filmówki. Współpracuje z„Gazetą Wyborczą”. Współzałożycielka kolektywu fotograficznego inPRO, który działa na rzecz rozwoju fotografii i prasowej i fotoreportażu. Stypendystka Programu Młoda Polska 2017. Nad swoimi reportażami pracowała w rejonach objętych konfliktem wojennym Syria, rewolucja w Kijowie – Majdan, wojna na wschodzie Ukrainy, Somalia, Uganda, rewolucja w Egipcie. Jej zasadą jest być jak najbliżej człowieka i jego historii. Jej prace były pokazywane m.in. w Zamku Królewskim w Warszawie, przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, w Pałacu Sztuki we Lwowie, Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, Muzeum Współczesnym we Wrocławiu, Europejskim Centrum Kultury w Gdańsku, w Galerii Szyb Wilson w Katowicach, w Starym Browarze w Poznaniu, w Galerii FF w Łodzi, w Instytucie Kultury w Bukareszcie.

          #MagiczneBieszczady – impresje