Strona główna Program Magazyn Filmy i seriale Video | O HBO HBO GO Zamów teraz | Rejestracja Logowanie
Logowanie
Zamknij
Zaloguj sie do serwisu HBO

Jeżeli posiadasz już konto wpisz nazwę użytkownika i hasło i w pełni korzystaj z serwisu HBO

Zaloguj się Zapomniałem hasła
Zaloguj się z konta na Facebooku

Jeśli posiadasz konto na Facebooku możesz automatycznie założyć konto w serwisie HBO. Wystarczy, że klikniesz poniższy przycisk, a będziesz mógł się cieszyć pełnią możliwości serwisu HBO!

Rejestracja
Zamknij

Witamy w serwisie HBO Polska!

Dlaczego warto się zarejestrować?

Dopasuj serwis do siebie: stwórz listę twoich ulubionych programów, artykułów i materiałów video, ustaw powiadomienia, a także zapoznaj się z recenzjami filmów, które chcesz zobaczyć. Wyjątkowa oferta dla Ciebie: włącz się w wydarzenia specjalne, bierz udział w konkursach, grach i quizach i zdobywaj atrakcyjne nagrody. Twoja opinia jest dla nas ważna! Komentuj, włącz się w dyskusję, głosuj na najlepsze i najgorsze filmy, spieraj się z naszymi ekpertami.


Wypełnij poniższy formularz

zarejestruj się
    Możesz się także zalogować za pomocą swojego konta na Facebooku!
Dzisiaj w HBO:
20:10 Arthur 22:00 American Summer 23:30 Spartakus: Zemsta, odc. 10
Filmy

Trans-akcja

Dostępny w HBO GO
TRANS-ACTION
2010 | 71 min. | R (18)
dokumentalny

Reżyser:
Slawomir Grunberg

Trans-akcja
Eksperci
4.0 / 5
Użytkownicy (5)
4.6 / 5
Kamera towarzyszy Annie Grodzkiej, transseksualistce i prezesce fundacji Transfuzja, w jednym z najważniejszych momentów jej życia - prawnej zmianie płci. Anna Grodzka urodziła się w ciele mężczyzny i przez kilkadziesiąt lat próbowała tak żyć. Mężczyzna, którym była do 2009 roku, ożenił się, został ojcem. Nie potrafił jednak w pełni cieszyć się życiem. Jako dojrzały mężczyzna, ojciec dorosłego syna, postanowił rozpocząć długotrwały proces zmiany płci. Ekipa towarzyszy Annie w ważnych momentach jej drogi ku kobiecości - na sali sądowej, w klinice w Bangkoku, gdzie przechodzi operację, ale też w zwykłych, codziennych chwilach: gdy rozmawia z synem, robi zakupy, odwiedza fryzjera, pracuje w fundacji. Anna jest otoczona ludźmi, którzy pomagają jej przejść przez trudny proces zmiany. Dokument produkcji HBO Central Europe wyreżyserował Sławomir Grünberg, producent, reżyser i operator filmów dokumentalnych, absolwent łódzkiej filmówki. W latach osiemdziesiątych wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Do tej pory zrealizował ponad 40 filmów dokumentalnych, m. in. Borderline. People versus Eunice Baker czy Fenceline: A Company Town Divided. Grünberg jest laureatem prestiżowych nagród przyznawanych na festiwalach w San Francisco czy Vermont. Za film School Prayer: A Community at War został nagrodzony statuetką Emmy. Muzykę do Trans-akcji skomponował znany amerykański twórca Philip Glass, nominowany do Oscara za kompozycje do filmu Kundun - życie Dalaj Lamy. Drugim reżyserem i montażystką filmu jest Katka Reszke.
Oglądaj
Ta pozycja obecnie nie jest dostępna
Komentarze Aby dodać komentarz, musisz się lub !
tomek
04-02-2012 17:36
00
Jeden z lepszych filmów dokumentalnych. Dający dużo do myślenia, wciągający i inspirujący. Polecam.
Fizefinka
21-01-2011 21:48
10
Ten film jest dla mnie jak podglądanie przez dziurkę od klucza głównej bohaterki. Okoliczności i historia są mi tak bliskie, że mogłabym być to ja. Jest w filmie wiele nadziei, wiele smutku i wiele radości. Mimo, że jest o Annie Grodzkiej to tak naprawdę jest nie tylko o niej. Wstrząsa, bo pod pozorem oglądania wycinka z życia jednej transki, oglądam siebie. Jest w nim moja przeszłość i być może moja przyszłość. Są osoby i klimaty, które czuję, historie i sceny z mojego życia, z setek opowiadań innych. Ten film się chłonie.
Dla takiej osoby jak ja film w sensie życiowej historii nie jest raczej odkrywczy, bo tysiące "transów" powie - przecież ja to znam!
Za osoby niedotknięte nietolerancją własnej płci nie mogę się wypowiadać, ale sądzę, że trafi do nich sposób pokazania osoby trans, jako zwykłego człowieka, z życiem, z rodziną, z codziennością zwykłą i problemami "ekstra", wynikającymi z bycia TS.
Z pewnością trudno znaleźć ludzi "spoza klimatu LGBTQ”, którzy chcieliby opowiedzieć o swoich wrażeniach konfrontacji z osobą trans - dlatego szczególny szacunek do "kolegi ze studiów" znającego "dawną" Anię. W nim widzę też kawałek siebie - kiedy po raz pierwszy spotkałam osoby "trans" na "trans-party". Nie zapomnę tego bólu głowy, kiedy przez jakąś godzinę albo dwie patrząc na kolejnych "przebierańców" próbujesz im na siłę przypisać płeć, w myśl zasad, jakie Ci wpojono w "normalnym" dwupłciowym świecie, w którym seksualność zależy od "stanu posiadania krocza". Próbujesz to robić, bo przecież Cię nauczono, że płci są dwie i jak do kogoś mówisz to zawsze jest to albo Pan (posiadający penisa) albo Pani (posiadająca pochwę). Wszyscy inni to "chorzy zboczeńcy". Robisz taką segregację nawet jak samemu się przebierasz, dopiero to zderzenie z osobami "trans" na żywo i ten ból głowy z powodu trudności w jednoznacznym zaszufladkowaniu współbiesiadników powoduje, że "odpuszczasz" i zaczynasz w nich dostrzegać "ludzi". To strasznie dziwne, bo przecież od dawna myślałeś/myślałaś, że jesteś tolerancyjny, że nie szufladkujesz ludzi. Ta umiejętność dostrzegania w "ludziach" LUDZI, okupiona początkowym dyskomfortem psychicznym i bólem głowy sprawia, że zaczynasz czuć się lepszy. Od momentu, kiedy rozmawiasz i nazywasz poszczególne osoby, niezależnie od płci biologicznej" imieniem takim, jakim sobie życzą - jesteś innym człowiekiem. To jest jak inicjacja, jak przejście przez lustro. Dla osoby trans dodatkowo spotęgowana zobaczeniem w jednym miejscu całej "menażerii" osób takich jak Ty - nagle odkrywasz, że nie jesteś sam. Odkrywasz, że pod najdziwniejszymi przebraniami, pod piórami i tonami przerysowanego makijażu kryją sie tacy ludzie jak Ty - zwykli, wrażliwi i pełni słabości. Odkrywasz, że pod skórą muskularnego górnika ważącego 130kg siedzi trzpiotka-szczebiotka przebijająca kobiecością niektóre "genetyczne" kobiety, które znasz w "normalnym" świecie. Z kolei pod rachityczną klatką piersiową filigranowej posiadaczki naturalnej pochwy, kryje się męski i szarmancki facet, który po bliższym poznaniu ujmie niekwestionowaną męskością swej psychiki większość kobiet.
Ten cały świat, jest pośród nas, jest kolorowy, bogaty, ale i zwyczajny, czasem prozaicznie smutny. Jest stopiony z codziennością, najczęściej dla bezpieczeństwa nieco poszarzały i bez pawich piór, może czasem tylko iskrzący niedobranym strojem transwestyty przemykającego wieczorową porą.
Odrobinę tej części świata, widać w filmie Trans-akcja. Twórcy tego filmu zawarli w ograniczonej czasowo ramie wystarczająco treści, aby pokrzepić osoby "trans" historią Anny Grodzkiej a osoby "normalne" uczulić na tyle, aby spotykając dwumetrową blondynkę z niedokładnie zakamuflowanym zarostem na twarzy brnącą chodnikiem na niebotycznych szpilkach, pomyśleć o niej coś więcej jak tylko, „ale dziwadło".
Film ma niezwykle poważną wadę – napisy końcowe pojawiają się zbyt szybko. Chciałoby się dopisać resztę historii o Kopciuszku. Ale prawdziwe życie Anny Grodzkiej dopiero się zaczyna i to jest pierwszy film. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.
bartekserwus
03-01-2011 23:33
00
Film nie zrobił na mnie większego wrażenia, mimo iż mam absolutnie neutralne podejście do tego typu spraw. Dość mało ciekawie przedstawiony, oglądałem ze średnim zaciekawieniem. Mimo wszystko kibicuje głównemu bohaterowi.
Ode mnie * * * pkt.
stopek
05-12-2010 19:14
00
Niestety, wg mnie film jest bardzo powierzchowny... Problem przedstawiony jest bardzo płytko. Sprowadza się do "zewnętrzności". Nic właściwie nie wiemy o głównej postaci. Mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Szkoda. Nie sądzę, że dzięki temu filmowi ludzie "coś" zrozumieją lub zaakceptują inność, która jest obok nas. Niestety!
izwan
08-12-2010 11:17
00
Ja odniosłam trochę inne wrażenie. Jasne wiele jest tam opowieści o zmianie wyglądu ale to chyba wynika z tego, że trzeba pokazać problem właśnie tej zewnętrzności w zderzeniu ze światem społecznym. Bardzo dobrym momentem jest chwila gdy ona leci do Tajlandii i problem z paszportem. Chyba kwestia wyglądu jest niesamowicie ważna dla osób trans i nie można tego pominąć
olenstwo
02-12-2010 17:10
00
Niektórzy mówią, że film jest zbyt optymistyczny moim zdaniem to jest ogromny jego plus. To że Polska jest homofobiczna, czy transfobiczna to komunał wszyscy to mówią. Film pokazuje, że może być inaczej, że można być miłą, otwartą osobą. Po co tworzyć normę zachowania polskiego społeczeństwa wokół negatywnych emocji? Film pokazuje, że może być odwrotnie, jeśli się tylko chce.
laguna73
28-11-2010 22:16
02
Żal mi takich, a może nie bo to za mocne słowo żal. Raczej szkoda że to przyszło na świat. Jedyna rada (recepta) to operacja mózgu.
dzidziorr
25-11-2010 15:46
00
Dla mnie zbyt optymistyczny.... Ale to zasługa głównej bohaterki.Podziwiam siłę Pani Ani i jej optymizm. Niesamowita postać.
Sarge
04-11-2010 17:42
00
Świetny film pokazujący zmagania osoby starającej się zmienić płeć i wreszcie żyć normalnie. Podziwiam odwagę Pani Ani! Dokument otwierający oczy osobom niezorientowanym. Może kiedyś skończy się dopowiadanie "patrz! przebierańcy!" bo przecież Ci ludzie nie robią tego bo lubią być w centrum uwagi, ale robią to bo wreszcie chcą żyć normalnie. ;)
osiolek
23-11-2010 16:18
10
Rzeczywiście standardową reakcją ludzi na osobę trans to okrzyk "Przebieraniec". Fil "Tran-akcja" świetnie to demaskuje. Pokazuje, że osoby trans są faktycznie przebierańcami ale tylko wtedy kiedy heteronormatywny świat każde im przybierać rolę płciową, w której czują się nie sobą. Mamy prawo do szczęścia bez względu na to, czy jesteśmy osoba trans czy nie, czy jesteśmy kobietą, czy mężczyzną. Film doskonale pokazuje również, że to co nazywamy szczęściem powinno zależeć od nas a nie od ludzi wokół. Gorąco polecam!
Trans-akcja
Trans-akcja
Zamknij